Aktualizacja: Pochodziłem w nowych miesiąc, pękają w miejscach w których nawet stare buty dwuletnie nie są uszkodzone… Oddychalność też gorsza i najwyraźniej przemiękają ;/ odradzam kupować “nowy model” Vikinga.
Praktycznie 2 lata temu zakupiłem kolejne buty trekingowe i wybór padł na najtańsze trekingi Campusa. Swoją drogą tańsze można było znaleźć już chyba tylko w Decathlonie i firmy Active, bo 179zł za obuwie tego typu to dosyć mało. Traf chciał, że mocno “wrosłem” w te buty i je zwyczajnie zachodziłem, choć spodziewałem się nieco dłuższego użytkowania, ale wszystko po kolei. “Zachodzenie” skończyło się tydzień temu całkowitym przemoczeniem buta – pozostało więc tylko kupić nowe, ale jakie? W pierwszej chwili byłem zdecydowany na Belleville GICB lub 700V. Przymierzyłem – były super, choć cena prawie 400zł, ale z forów wyczytałem że zachodzić je dość trudno. Przymierzyłem też ponownie Vikingi… i je kupiłem. Możliwe że Belki są pancerne (550 na wiosnę już zaklepane), ale są też ciężkie jak żelazka i nie ma porównania w kwestii komfortu… A podeszwa faktycznie raczej nie będzie w zimę stabilna. Nie będę jednak porównywał jednych z drugimi, przybliżę więc obraz Vikingów z perspektywy ich 2 letniego użytkownika.

